Na zakoń­cze­nie „Tygo­dnia z Bat­tle­star Galac­ti­ca” mam dla was – ku prze­stro­dze – frag­men­ty jed­ne­go z odcin­ków Por­t­lan­dii. ︎;)

Oczy­wi­ście całość jest moc­no prze­sa­dzo­na, bo Capri­kę oraz Bat­tle­star Galac­ti­ca moż­na spo­koj­nie obej­rzeć w mniej, niż tydzień. I jesz­cze zosta­nie tro­chę cza­su na Blo­od and Chro­me!

Przy czym nie zale­cam roz­po­czy­na­nia oglą­da­nia wspo­mnia­nych seria­li: a) w nie­dzie­lę wie­czór, b) tuż przed sesją, c) w każ­dym innym przy­pad­ku, w któ­rym macie inne, waż­ne rze­czy do robo­ty. Bo może­cie skoń­czyć tak, jak boha­te­ro­wie Por­t­lan­dii.

Aha, jesz­cze na wypa­dek, jak­by ktoś nie wie­dział – facet, któ­ry przed­sta­wia się jako miej­sco­wy aktor, Ken Rey­nolds, to w rze­czy­wi­sto­ści praw­dzi­wy Ronald D. Moore, twór­ca nowe­go Bat­tle­star Galac­ti­ca.

Tym wpi­sem koń­czę mój „Tydzień z Bat­tle­star Galac­ti­ca”. Mam nadzie­ję, że się wam podo­ba­ło. I że oso­by nie zna­ją­ce seria­lu zachę­ci­łam do jego obej­rze­nia. A tych, któ­rzy już widzie­li Bat­tle­star Galac­ti­ca, zain­te­re­so­wa­ło moje zda­nie na temat tej pro­duk­cji.


Trzy­maj­cie się cie­pło. So say we all!


PS. Zapre­zen­to­wa­ny dzi­siaj odci­nek Por­t­lan­dii zapo­wia­da przy oka­zji, o czym będzie następ­ny „Tydzień z…” na Dyr­dy­ma­łach! ︎;)

źró­dło zdję­cia ilu­stru­ją­ce­go wpis: kard z seria­lu Por­t­lan­dia, odci­nek One Moore Epi­so­de; autor loga BSG: vipe­ra­via­tor

Wpis pocho­dzi z poprzed­niej wer­sji blo­ga. Został zre­da­go­wa­ny i nie­znacz­nie zmo­dy­fi­ko­wa­ny.

Ory­gi­nal­ny tekst możesz prze­czy­tać w ser­wi­sie Blog­spot.